Jak zacząć malować akwarelą
Kilka sprawdzonych podejść, które ułatwiają start i pomagają szybciej robić postępy
Często najtrudniejszy jest pierwszy krok - zwłaszcza w zupełnie nowej dziedzinie. Szczególnie wtedy, gdy nie wiemy jeszcze ile niuansów ona kryje i jak łatwo można się zniechęcić pierwszymi nieudanymi próbami.
Sposobów na rozpoczęcie nauki akwareli jest kilka. Nie każdy sprawdzi się u każdego, ale mogę opisać te, które zadziałały u mnie albo u moich kursantów.
Jedną z najbardziej oczywistych dróg jest wybranie się na jakiś kurs lub warsztaty. Nie muszą to być moje zajęcia - ale co do zasady osoba prowadząca ma zwykle jakieś doświadczenie i potrafi pokazać podstawowe zasady, które znacząco ułatwiają start. Czasem drobna rzecz, taka jak sposób trzymania pędzla czy lekkie pochylenie kartki, potrafi rozwiązać problemy, z którymi ktoś męczy się tygodniami.
W moim przypadku wiele takich „prostych” rzeczy odkrywałem samodzielnie przez miesiące, a czasem lata, popełniając przy tym mnóstwo błędów. Dziś mogę przekazać je w trakcie jednych zajęć i realnie skrócić komuś czas nauki.
Drugą drogą jest samodzielna nauka poprzez kopiowanie prac innych artystów. To trudniejsza i bardziej czasochłonna metoda, ale dla wielu osób bardziej naturalna. Jeśli coś nas naprawdę fascynuje, łatwiej zaakceptować pierwsze niepowodzenia.
Kopiowanie prac mistrzów to zresztą metoda znana od wieków - młodzi adepci sztuki uczyli się w ten sposób warsztatu. Dziś mamy do tego jeszcze łatwiejszy dostęp: internet pełen jest akwarelistów, którzy publikują swoje prace, proces twórczy i tutoriale, dzieląc się doświadczeniem krok po kroku.
Wiele osób chciałoby pominąć te dwa podejścia i od razu zacząć malować „po swojemu”. Często pojawia się obawa przed kopiowaniem i chęć szybkiego wypracowania własnego stylu oraz oryginalnej sztuki.
W praktyce jednak takie podejście jest najtrudniejsze. W przypadku wymagającej techniki, jaką jest akwarela, może prowadzić do frustracji, a w konsekwencji do szybkiego zniechęcenia i porzucenia nauki. Nie chodzi o to, że jest to „złe”, ale znacząco spowalnia rozwój na początku.
Osobiście uważam, że najlepiej działa połączenie wszystkich tych podejść. Z jednej strony warto korzystać z wiedzy doświadczonych artystów na warsztatach czy kursach, gdzie można szybko poznać podstawowy i uniknąć typowych błędów. Równolegle dobrze jest pracować samodzielnie - kopiując wybrane prace, szukając inspiracji i analizując rozwiązania innych.
Z czasem naturalnym kolejnym krokiem staje się przechodzenie do własnych kompozycji i stopniowe eksperymentowanie z indywidualnym stylem. Wymaga to jednak konsekwencji i regularnego malowania. Jak mawiał Pablo Picasso: „Gdy przychodzi natchnienie, zastaje mnie przy pracy”.
Najważniejsze jednak jest żeby mieć z tego frajdę - bo to właśnie ona decyduje o tym, czy będziemy chcieli iść dalej.
Rafał